27 stycznia 2026 Marcin Orocz

BANI, kruchy, niepokojący, nieliniowy i niezrozumiały świat

Oddychaj głęboko, jutro też wstanie słońce, a my znajdziemy sposób, by iść naprzód.

Oddychajcie głęboko - jutro też wstanie słońce, a my znajdziemy sposób, by iść naprzód.
Oddychajcie głęboko - jutro też wstanie słońce, a my znajdziemy sposób, by iść naprzód.

Chcę podzielić się z Tobą refleksją na temat koncepcji BANI, która opisuje współczesny świat – brittle (kruchy), anxious (niepokojący), nonlinear (nieliniowy) i incomprehensible (niezrozumiały). Ale zanim zagłębimy się w szczegóły, pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego w ogóle o tym piszę. Od dawna nie lubię, gdy do biznesu wkracza nomenklatura rodem z pola bitwy. Żaden prezes czy manager nie musi mierzyć się z presją, jaką niesie wojna – nie stoi przed wyborem życia i śmierci, nie słyszy huku bomb, nie czuje zagrożenia ze strony niewinnych, a jednak zmanipulowanych ludzi (gdy wykorzystywane jest dziecko jako terrorysta samobójca). Dlatego zawsze sprzeciwiałem się wprowadzaniu pojęć jak VUCA (Volatility, Uncertainty, Complexity, Ambiguity) do szkoleń biznesowych. To niepotrzebnie buduje napięcie, jakbyśmy wszyscy byli na froncie. Biznes to nie wojna; to przestrzeń współpracy, kreatywności i ludzkich relacji.

A teraz wyobraź sobie: siadamy wygodnie, bierzemy głęboki oddech i patrzymy na świat przez pryzmat BANI. Nie po to, by się przestraszyć, ale by zrozumieć, że zmiany są naturalne, a my – jako ludzie – mamy w sobie siłę, by się do nich dostosować. Świat jest kruchy? Tak, struktury, na których opieramy się w biznesie, mogą pękać pod wpływem nagłych zdarzeń, jak pandemia czy kryzys gospodarczy. Ale to nie oznacza katastrofy – to okazja, by budować coś bardziej elastycznego, z troską o ludzi. Niepokojący? Owszem, niepewność budzi lęk, ale pamiętaj: nadal oddychamy, mamy dach nad głową, bliskich wokół siebie. To podstawy, które dają nam stabilność, nawet gdy wszystko wokół wiruje.

Co z nieliniowością? Efekty naszych działań nie zawsze idą prostą ścieżką – mała zmiana może przynieść wielkie rezultaty, a wielkie wysiłki czasem dają skromne owoce. To nie powód do stresu, lecz zaproszenie do cierpliwości i obserwacji. A niezrozumiałość? Świat staje się coraz bardziej skomplikowany, z technologiami i trendami, które trudno ogarnąć umysłem. Ale czy to nie cudowne? Zamiast walczyć z tym, możemy po prostu zaakceptować, że nie wszystko musimy wiedzieć od razu. Wystarczy ciekawość i otwartość na uczenie się.

Drodzy managerowie, prezesi, liderzy – zdejmijcie z siebie tę dodatkową presję. Świat się zmienia, jest mniej stabilny niż kiedyś, ale nadal tu jesteśmy. Żyjemy, tworzymy, łączymy się z innymi. A przede wszystkim jako ludzie potrzebujemy uwagi. W tym całym BANI, to właśnie relacje są naszym największym atutem. Zamiast myśleć o „walce” czy „strategiach wojennych”, skupmy się na wrażliwości na drugiego człowieka, wsparciu i wspólnym oddechu.

Oddychaj głęboko – jutro też wstanie słońce, a my znajdziemy sposób, by iść naprzód.


Jeśli masz swoje przemyślenia na temat BANI lub jak radzić sobie ze zmianami w biznesie, podziel się w komentarzu. Razem jesteśmy silniejsi!

,